Pomoc - Szukaj - Użytkownicy - Kalendarz
Pełna wersja: Selekcja 2013
Selekcja > Selekcja > Forum Ekstremum
Stron: 1, 2, 3, 4
Kokson
Mnie brzuch nie sprawił problemów. Dawałem ile fabryka dała jednym tempem jednak z racji tego że mam stanowczo za słabe tricepsy to pompki wasko i porecze pogrążyły a dobił gwózdz do trumny test z wiedzy o Polsce (za duzo filozofowania) i worek na koncu.....


Szczawik każdy ruch nawet jak nie dostaniesz sie na etap gółwny przybliza Ciebie do etapu za rok:)

Przednia zabawa była, teraz w głowie mam projekty własnych poręczy i drążka na swieżym powietrzu:)

Własnie wiek ktos na jakiej wysokosci jest drażek na wacie? I porecze.
Wołek85
Oj Kokson, zawiodłeś mnie... A tak liczyłem na Ciebie ;p
Kokson
Niestety ale to juz było. Jedyne co na to moge poradzic bedzie rozłożone w czasie miedzy dzis dniem a kolejną Preselekcja.

A Ty Wołek startowałeś?
gregorypek1988
Hej, Ja zrezygnowałem w sobotę koło 23 na poligonie

Wiecej realcji napiszę jak skończy się S i ludzie więcej napiszą smile.gif

Pozdrawiam i do zobaczenia za rok!
Wołek85
Ja byłem po drugiej stronie barykady ;-)
mlodyszczawik
czy nikt nie przeżył tegorocznej selekcji skoro tu taka cisza?
admin
XVI Selekcję ukończyło 17 osób. Właśnie wróciłem z poligonu i powoli ogarniam zaległości.
Postaram sie jak najszybciej podsumować tegoroczna Selekcję.
Generalnie pogoda zrobiła swoje: 4 godziny marszu w deszczu a potem sen przy temperaturze 7 stopni i większości upadły morale...
Stres w Drawsku z bardzo prostym hasłem spowodował iż odpadli Ci którzy teoretycznie powinni dojść daleko / weterani imprezy i jej finaliści z poprzednich lat/
Gratuluję jeszcze raz szcześliwej siedemnastce.
Władek
Co tak cicho, jak gdyby XVI Selekcja się nie odbyła?
Jakieś wrażenia, spostrzeżenia, uwagi ????

pozdrowienia
Artur
Kokson
Chyba dostali taki wycisk ze muszą pozbierać mysli:)

Ale Panowie Major dla was zorganizował te dni meczarni poswiecił czas wiec Wy teraz odwdzieczcie sie ładnie opisujac co sie działo. My Ci co sie nie dostalismy na poligoin jestesmy ciekawi a kazdy dobrze wie że dobra relacja z imprezy potrafi przyciagnac nowych entuzjastów

Pozdrawiam Tomek:)
mlodyszczawik
Dzięki kokson,

założyłem się o 100zł że pierwszy będziesz gęgał po poście Władka rolleyes.gif
Brinx
Co mogę powiedzieć od Siebie.. Pogoda w tym roku dała popalić.. Mokro i zimno, niemniej jeżeli chodzi o poziom uczestników, nie można było narzekać.. myślę że można śmiało go określić jako ,,mocno zdeterminowani i przygotowani’’, w 4 dzień śmialiśmy się że zaraz wynajdą Nam jakiś pojazd zakopany, którego już parę lat nikt nie może wydostać i zadzwonią do dowództwa że w końcu znaleźli ekipę która go wyciągnie laugh.gif .

W tym roku było dużo maszerowania, w sumie to BARDZOOO dużo !!, w 5-ty dzień nie było już osoby która by nie szła z kontuzją , niemałymi odciskami czy otarciami.. nikt nie chciał zrezygnować, szło odczuć stan który mogę tylko w jeden sposób opisać ,, co dacie do zrobienia.. przyjmiemy na klatę ’’

W 4-ty dzień najbardziej pamiętam po całodniowych zmaganiach, nocny.. marsz? blink.gif (hmm ciężko go nazwać marszem bo nogi z dupy chciały wylecieć) po 3 takich lotniskach, pad na cyc i pompki na kościach z Zigim, po pompowaliśmy ,,trochę’’ i w kimono. Na drugi dzień (5-ty) pobudka Majora.. 30 sec do wymarszu,. przemarsz z 400 m i…. no właśnie.. i się zaczęło,… bez śniadania, bez załyczenia wody zaczęliśmy pompować wyrwani prosto ze snu. Nie wiem ile to trwało, ale jak dla nas całą wieczność.. i raz w dół… (i co? konsternacja, gdzie jest 2!!.. Maszyna się zacięła… gdzie jest dwa w górę?! ohmy.gif .. w między czasie piękna orkiestra.. stęki, jęki i groźne wycie! o i znalazło się dwa.. po 2 min!!!) odpoczynek był nierzadko w podporze. Do dziś się zastanawiam ile tam pompowaliśmy, i nie zdziwił bym się jak by to trwało 2 godziny. Przemarsz na śniadanie, a po nim kolejna dawka ZABUJCZYCH pompek, po których czekał tor przeszkód (puszczali nas pojedynczo).. 30 pompek na cegłach, bieg po którym czekało czołganie, następnie przeprawa przez rzekę i znowu czołganie, strzał z wiatrówki, przeprawa przez rzekę przeciągając się po linie, z powrotem na drugą stronę rzeki tym razem na małym pontonie, by zaraz wrócić na drugą stronę, tym razem po połączonych pontonach i ostatnia przeprawa, w klatce która była pod wodą, bieg do stanowiska na którym należało załadować magazynek, i bieg do mety. Później była jeszcze konkurencja wodna, na którą się już nie załapałem ale wiem z opisów że płynęło się odcinek 100m właziło na pomost z wody, by zaraz skoczyć po drugiej stronie i dopłynąć do brzegu gdzie trzeba było zrealizować logiczne zadanie na czas. Po tym były skoki ze śmigła do wody. Pompki, brzuchy z belką, ogólnie pomęczyli ich trochę i koniec Selekcji.

To żem się rozpisał hehe.. PZDR!!
maly
Właśnie jak śmigło leciało na S nie zdązyłem na odprawę z pilotami, a miałem wpaść w gości... Jeszcze w taki sposob na Selekcję się nie dostałem biggrin.gif
pozdr M
admin
Tak Mały wiedziałem ,że przylecisz , nawet na siedzeniu za dodatkowym zbiornikiem była kartka z Twoim nazwiskiem z rezerwacja miejsca.
Galeria ze zdjęciami już na stronie, podsumowanie tegorocznej Selekcji wysyłam dziś.
Generalnie stwierdzam ,że Selekcja była za krótka a nas od początku prześladował mały pech / awarie sprzętu i wyposażenia/
Tarza trzymajmy kciuki za produkcję telewizyjną. Emisja w TVN Turbo od września.
Dziękujemy pogodzie ,że dała mimowolnie niektórym wycisk i pokazała ,że najlepsze kalkulacje sprzętowe nie zawsze się sprawdzają.
Gratulacje dla zwycięzców.
gregorypek1988
Skoro już poszedł pierwszy większy opis to i ja coś napiszę z mojego punktu widzenia.

1. Czwartek 27.07. – przyjazd do Warszawy. Dostałem propozycję aby nocować u kolegi, który również brał udział w zabawie. Jestem Mu za gościnę bardzo wdzięczny.

2. Piątek 28.07. – Pominę dotarcie do celu ponieważ trochę to zajęło...
Na presce miałem lekki stres w oczekiwaniu na swoją kolej do przygotowanych dla nas stacji.

Mimo tego iż dokładnie pamiętam ile zrobiłem powtórzeń na stacjach to pominę ten fakt.

1. Stacja – Pajacyki.
Pajacyki z karabinem czy tam repliką karabinu. Mówili, że to był beryl. Tutaj chciałem wykonać założoną wcześniej liczbę pajacyków. Z faktu, że to była pierwsza stacja mogłem sobie obliczyć na spokojnie średnią poprzedników oraz jak wypadali na kolejnych dwóch stacjach po wykonanej liczbie pajacy. Czyli reasumując pajacyki zrobiłem na zasadzie główkowania.

2. Stacja – Delfinki.
Tutaj zrobiłem stałą, określoną liczbę jaką wykonywałem na swoich treningach. Liczba ta mnie nie zmęczyła, a chyba była podobna do średniej „omawianej”

3. Stacja – Przysiady z karnistrem.
Tutaj ciekawie bo zrobiłem również stałą liczbę i odłożyłem karnister mówiąc „starczy”.
Dostałem ochrzan od Opiekuna stacji. Pewnie zrobiłbym jeszcze 5 powtórzeń no ale ponoć można było sobie rozkładać siły wedle uznania.

4. Stacja – Brzuszki ze wznosem tułowia do góry
Stacja poszła ciekawie jednak dużo gorzej niż w zaciszu domowym.

5. Stacja – Brzuszki ze wznosem nóg.
Początki szły dobrze lecz po chwili przeniknęła mnie myśl… Przysiady...
No i nie ukończyłem tej stacji z takim wynikiem jaki planowałem.

6. Stacja – Test z Wojska Polskiego.
Podobało mi się przygotowanie testu. Wyobrażałem sobie to całkiem inaczej.
Poza samą kwestią przygotowania do tematu problem najbardziej sprawiał wzmożony oddech. Trzeba było się uspokoić, żeby spokojnie przejechać palcem po odpowiedzi.
Pewnie to nie miało znaczenia ale ja sobie tak ubzdurałem.

7. Stacja – Szerokie pompki.
Odpoczynek przy 6 stacji zrobił swoje. Wynik Ok. ale bez szału.

8. Stacja – Wąskie pompki.
Przyznam bez bicia, że zestresowałem się gdy blisko mnie została położona kamera na ziemi… Wynik tragedia. Dostałem takiej blokady w rękach jakiej nigdy w życiu nie doświadczyłem. Tutaj podam wynik, żeby podkreślić zażenowanie jakie odczuwałem po tej stacji… - 12 powtórzeń, a ile zaliczonych to nie mam pojęcia.

9. Stacja – Test z historii Polski.
Zmęczony dałem radę przeczytać i odpowiedzieć na część pytań. Na szczęście w większości poprawnie.

10. Stacja – Podnoszenie worka z pod kolan nad głowę. Coś ala martwy z barkami.
Dla mnie bardzo przyjemna konkurencja bo w ogóle nie czułem zmęczenia na pleckach i barkach. Zrobiłem tyle ile trzeba względem wyrównania oddechu. Byłem przekonany, że zaraz po tej stacji będą dwie kolejne.

Ku rozmysłom dostaliśmy trochę odpoczynku przed kolejnymi dwoma stacjami.

11. Stacja – Podciąganie się nachwytem.
Mówili głośno nie zarzucaj nogami do innych. Tak więc wisiałem na rekach jak kłoda i się podciągnąłem tyle razy ile fabryka dała. Podciąganie u mnie wychodzi najsłabiej tongue.gif

12. Stacja – Wyciskanie na poręczach – pracuje tricepsik.
Trochę się bałem po wąskich pompkach, że coś jest nie tak. Jednak bez kamer poszło trochę lepiej tongue.gif

Po konkurencjach zbiórka i czekanie na wywołanie swojego imienia i nazwiska. Z chłopakami, z którymi się poznałem realnie i szczerze umawialiśmy się już na ostre picie w Warszawie w związku z tym, że pewnie się nie dostaniemy. Wielkie plany, a tu nagle zostałem wywołany. Całe ciśnienie opadło i czułem się no po prostu zadowolony.
~17:30 rozejście się.

19:30 pociąg do… No właśnie do celu ale przez co.
Warszawa > Poznań > Piła > Szczecinek > Złocieniec 5:30 > zbiórka 6 rano.
Przesiadki i postoje oraz wizyty w nocnych zaowocowały lekkim dyskomfortem w wypoczęciu organizmu. Już nie wspomnę o spaniu między przedziałami w tureckim siadzie.

Ze Złocieńca jak dobrze Pamiętam w miłym i gustownym stylu mieliśmy się na 10 znaleźć w Drawsku Pomorskim. No to też się zjawiłem.

Drawsko fajne miasteczko ale według mnie to druga preska tylko, że w mniejszym gronie uczestników.

Pierwsza konkurencja to istna padaka bo sobie pomyślałem, że tyle przejechałem i mam tak szybko odpaść… Ciekawie człowiek pracuje w stresie. Dobrze wiedząc, że mam skupić się na określonym zadaniu przez pierwsza minutę robiłem to źle tongue.gif

Druga konkurencja pozwoliła Mi zwiedzić miasteczko. Mieszkańcy pierwsza klasa poza jednym Panem co sobie zażartował i pokierował mnie w przeciwną stronę... w dodatku pod górkę.

Trzecia konkurencja to czas na odpoczynek i poznanie miasta...

Oczekując na swoją kolej na być albo nie być w gronie tych co pojadą na poligon dopadł nas deszczyk. Poprzez roszady spowodowane deszczem znalazłem się na końcu kolejki, a nie w środku jak chciałem. Nie wiem czy to ze stresu czy zmęczenia strasznie zaczęły rwać mnie zatoki i pojawił się ból głowy. Chyba to był stres bo wszystko zeszło jak już miałem opaskę i jechałem z partią numerków na poligon.
Pierwsze wrażenie na poligonie było naprawdę super. Ten cały ogrom terenu mnie podekscytował. Kilka zbiórek do wymarszu no i wymarsz. Dla mnie to była katorga.
Zostałem, że tak powiem zniszczony zwykłym czy może niezwykłym dla mnie marszem.
Myślałem, że jak umiem przebiec bez problemu i bez większego zmęczenia 20km to chodzić umiem. Nic bardziej mylnego. Poprzez dorównywanie kroku podbieganiem do reszty nabawiłem się kontuzji. Co to się stało nie wiem po prostu każdorazowy ruch prawą nogą do przodu sprawiał mi ból. Dodatkowo mokry piasek w butach obtarł mnie dość poważnie. Odciski i otarcia zagoiły mi się 6 dni po powrocie do domu. To nie żalenie ale uświadomienie sobie, że jak idiota dobrałem buty. No ale skąd mogłem wiedzieć, że adidasy, w których biegam 2 lata okażą się zawodne.

Ciemno już, a ja dalej maszeruję. Naglę słyszę, że będzie czołganie… pod górkę… potem pod większa górkę… no i wszystko będąc mokrym od deszczu. Niestety jako ostatni podszedłem do czołgania z powodu niedotrzymania kroku reszcie. Bycie ostatnim nie jest fajne – tyle powiem.

Po zebraniu się w dwu szeregu usłyszałem słowa, które wywołały wielki uśmiech na mojej twarzy. Coś w stylu, że teraz mamy ubrać coś przeciw deszczowego. Chwilę uśmiechnięty zebrałem się w sobie i dałem radę maszerować jeszcze trochę. Dwa razy mówiłem chłopakom na tyłach, że to dopiero początek, a ja ze stopami mam meksyk. Skutecznie mnie motywowali. Jednak za trzecim razem podjąłem świadomą decyzje i odpuściłem. Szkoda mi było nóg, a wina jest tylko mojego przygotowania pod względem sprzętu.

Powrót do domu pominę tak samo jak pominąłem różne fakty. Nie chcę odbierać zabawy przyszłym uczestnikom S.

Podsumowanie:

Przygotowanie pod względem fizycznym – Ok – ale będę ćwiczyć intensywniej bo samo przygotowywanie do S pokazało, że można robić zawsze więcej niż zazwyczaj!
Jedynie co dodam do treningów to ćwiczenie marszu!

Przygotowanie pod względem psychicznym – Za drugim razem będzie lepsze.

Przygotowanie pod względem sprzętu – tragedia, na przyszłą S jadę swoim autem i dobieram całkiem inny sprzęt niż na tą S.

Moja opinia odnośnie Selekcji jest bardzo pozytywna. Zresztą była już taka przed wzięciem udziału. Ponieważ motywuje ludzi do ćwiczeń, a jak wiadomo sport to zdrowie.
Po jej zakończeniu tydzień przerwy na wyleczenie nóżek i na nowo powrót do treningów. W końcu za rok trzeba się wykazać na nowo. Zaś z drugiej strony myślę, że Ci co ćwiczą regularnie to siłą rzeczy zawsze wracają do ćwiczeń.

Niestety nie miałem okazji dotrwać do typowych indywidualnych konkurencji żeby się sprawdzić, a na tym najbardziej mi zależało… No cóż liczę na to, że za rok się uda.

Dodatkowo chciałbym powiedzieć, że na Presce poznałem super ludzi. Nie sądziłem, że w parę chwil się dogadamy i zorganizujemy w paczkę. I to chyba zaraz po dążeniu do celu było najlepszym doświadczeniem całej tej imprezy – Poznani ludzie!
Na koniec chciałbym podziękować wszystkim organizatorom i ludziom, którzy włożyli swój wkład aby przygotować taką imprezę. Także dzięki wielkie wszystkim tym z którymi wspólnie zmagałem się z konkurencjami.

Do zobaczenia na przyszłej S.

Greg smile.gif




111pilsudski
greg
Przez chwilę miałem wrażenie jakbym czytał "pamiętnik narkomanki"
asik
przynajmniej ma odwage sie wypowiedziec. wiec niema co tego "negowc" Pilsudski
111pilsudski
Przecie ja nie negowc. Takie miałem odczucie, więc napisałem.
gregorypek1988
Jak to się mówi "Ćpaj sport" - więc może "narkomana", a nie narkomanki... tongue.gif
111pilsudski
http://wiadomosci.wp.pl/gid,15858737,gpage...PL,galeria.html

Miła wzmianka:)
admin
Wy macie wspomnienia, my też. Dla każdego z nas kolejna Selekcja to nowe doświadczenia, niespodzianki i ciekawe przeżycia.
Prócz zorganizowania tego przedsięwzięcia / a wcale nie jest małe/ , ciąży nad nami zawsze poczucie odpowiedzialności za ludzi, ich zdrowie , sprzęt i cały ten bałagan.
Selekcja nie kończy się z dniem wyjazdu ostatniego uczestnika, ona trwa jeszcze bardzo długo. Moge powiedzieć ,że Selekcję zamykam około 30 listopada, kiedy kończą się wszystkie zobowiązania. Selekcja 2014 zaczyna się już teraz bo z takim wyprzedzeniem muszę wysłać wszystkie dokumenty do MONu.
Dla mnie ta S też była wyjątkowa, od stycznia zmagałem się z poważnym urazem barku, jeszcze w maju nie mogłem zrobić żadnej pompki a drążek jeszcze długo będę omijał.
Może właśnie dlatego pompki w tym roku robiłem tylko w jednym ustawieniu w którym tak nie odczuwam bólu.
Niemniej rok jest długi i w XVII Selekcji bedzie już dobrze.
Patrzę w kalendarz .....planowany termin Selekcji w 2014 roku-23-29 czerwca.
Brinx
Życzymy szybkiego powrotu do zdrowia, i wytrwałości w wszystkich przygotowaniach na S 2014.
Rafał Górski
Panie Majeorze, dużo zdrowia życzę.
Dziękuje Panu i zespołowi za tegoroczną Selekcję :-)
admin
Powoli dobiega montaż kolejnych odcinków tegorocznej Selekcji. W porównaniu do zeszłego roku materiału jest więcej i chyba z tego co ekipie udało się zarejestrować uda się zmontować ciekawy program.
Robienie materiału to pewnego rodzaju loteria- ekipa nastawia się na jednego z uczestników by na nim oprzeć jakąś część programu a tu okazuje się ,że uczestnik odpada.
To jest chyba największym problemem produkcji telewizyjnej a drugiej to tempo-ekipa praktycznie cały czas jest n chodzie. Kiedy uczestnicy idą spać nie kończy się jeszcze praca operatorów tak zresztą jak instruktorów.
Emisja Selekcji w TVN Turbo od września
111pilsudski
CYTAT(admin @ Aug 29 2013, 08:14 AM) *
Robienie materiału to pewnego rodzaju loteria- ekipa nastawia się na jednego z uczestników by na nim oprzeć jakąś część programu a tu okazuje się ,że uczestnik odpada.


Definitywnym rozwiązaniem tego problemu byłoby zaangażowanie Dowbora:)
Kokson
Jak dla mnie to bardzo dobrze ze akcja nie skupia sie na jednej osobie bo to widzimy we wszystkich programach. Najbardziej we relacjach ze Selekcji podoba mi sie pokazanie ludzi jako grupy a nie jako jednostek.

Byc może to wina spaczenia psychiki przez Big B emitowanym w cudownych czasach ( bo dziecinstwo) biggrin.gif


Kiedy możemy sie spodziewac pierwszego odcinka? I od razu prośba do kogos z możliwością aby wrzucał odcinki na Youtube bo niektórzy nie oglądają praktycznie telewizji:)

Pozdrawiam wszystkich
admin
W najbliższą niedzielą rusza emisja tegorocznej Selekcji. Planowana jest emisja 8 odcinku relacji z tegorocznej imprezy.
Widziałem dwa pierwsze odcinki i myślę ,że ekipa odwaliła fajny kawałek roboty.
Wiadomo iż 23 minuty nigdy nie pozwolą pokazać wszystkiego ani nie oddadzą emocji czy nastoju Selekcji ale zawsze jest to jakaś namiastka.
W tym roku program ma być bardziej zrozumiały dla widza stąd podprowadzenia i komentarze lektora.
gregorypek1988
Aż jestem ciekaw co mnie ominęło tongue.gif
Kokson
Niestety. Chec codziennego zrobienia 100 km na rowerze wzieła w góre i wyjechałem jeszcze dalej:D

Nagrac niestety nie udało sie bo jakies problemy były z nagrywaniem wiec prosba do osób które maja nagranie o pwrzucenie Selekcji 2013 na Youtube:)
Luke21
Greg zapomniał w swojej relacji o dwóch kwestiach :

1 prawie nie spał wierzac równie naiwnie jak ja że zaszczyci nas obecnością na tych paru metrach gdzie spaliśmy, jaśnie wielmożna wicemistrzyni fitness sylwetkowego Sylwia Kuśpiet, która do samego rana zwodziła nas że przybędzie

2 tekst z tramwaju w drodze powrotnej na bazę. cytuję dosłownie : "Chłopaki moje ostrze ma 19cm a wasze?"

Od siebie chcę tylko podziękować koleżce z którym siedziałem w przychodni WAT do 10.30 aż żeśmy inteligentnie wygłówkowali że zaświadczenie któe zostawił w domu może dostać na swoj Glaxy s3 mmsem. Było obiecane foto "ekipy z dworca". Szkoda ze się go nie doczekałem.

Poziom imprezy rośnie. Motywacja również. Szkoda braku OSF i awarii tej cholernej kamizelki. Jej ostatnie chwile brzmiały dosyć humorystycznie... " robisz to dla ojczyzny"
Owszem dla ojczyzny był nawet niezły czas. Ale to taka gra. Szczęście też się liczy. Wyniki anulowane. Trzeba więc na serio zaatakować drążek brzuch i tricepsy. Tego roku otarłem się o wymagany próg, ale jak wiemy nie wystarczy być dobrym. Trzeba być bardzo dobrym.

Ogółem było miło. Przerwy pomiedzy torem 1 i 2 i 3 na tyle dlugie ze mozna bylo zglodniec. A zastanawial sie nie jeden czy da rade reka ruszyc jesli w ciagu 5 minut bedzie drugi tor...

Osobiscie rozumiem Majora że zrezygnowal z elementu podwyzszonej punktacji czy mozliwosci wyboru OSF pomimo deklaracji w obwieszczeniu o konkurencjach jakie ukazalo sie na stronie Combatu. Widzac odzew na projekt Bede na XVI Selekcji latwo jest zrozumiec ze zdobycie odpowiedniej ilosci ludzi bez jakiegos srodku przymusu, jest kwestia nielatwa i potrafiaca krzyzowac wiele planow.

Miejmy nadzieje ze obciety budzet jak zwykle na wojsko nie przyniesie pogorszenia w przyszlym roku.

PS spróbuję dotrzeć do produkcji kanału Turbo, gdyż pomimo braku sugerowanego prowadzącego Strongmanow, formuła wydaje się być powoli podobna skoro i o amorach wspominka Selekcję reklamuje ;D

3mcie się ludzie i ćwiczcie. Luke
Kokson
I juz obejrzana relacja z preselekcji. Pierwsze odczucia? Wydaje sie za krótko. We poprzedniej relacji z Pre to czułem każdą ze stacji tutaj ot tak sobie byle by. No zobaczymy co przyniosą kolejne odcinki.
Akira
Już po pierwszym odcinku widać że jest lepiej jeżeli chodzi o relację. Nie jest to może jeszcze poziom z czasów TVP1, ale różnicę widać.
Wołek85
Przegapiłem 2 odcinek. Można gdzieś go jeszcze obejrzeć???
Kokson
Akira co Ty opowiadasz. W pierwszym odcinku Pre została pokazana jednynie dla zasady. Takie mam odczucie bo nic nie było konkretów i wiecej było etapu miejskiego pokazanego niz tej meczarni na Pre a konkurencja była bardzo silna. Było co pokazywac bo kazdy tam potem sie zalewał.
mlodyszczawik
Odcinek 6 jak na razie the best, no i ten numer z pytaniem o rejestrację samochodu.
lucass
Odpowiedziałem na pytanie o rejestrację, ale to jednak nie to było sprawdzane. smile.gif UA03583?
admin
Na profilu Selekcja na Fejsie pojawiają się zdjęcia w dobrej rozdzielczości a także zdjęcia z poprzednich lat.
admin
Na profilu Selekcja na Fejsie pojawiają się zdjęcia w dobrej rozdzielczości a także zdjęcia z poprzednich lat.
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę kliknij tutaj.
Invision Power Board © 2001-2014 Invision Power Services, Inc.